Praca domowa
Natalka z niezrozumiałych przyczyn nie chciała odrobić pracy domowej. Najpierw zajmowała się wszystkim, tylko nie tym, czym tak naprawdę powinna. Gdy to zauważyliśmy i poleciliśmy jej zajęcie się tym obowiązkiem, zaczęła płakać, że boli ją głowa. Nie uwierzyliśmy jej, ponieważ piętnaście minut wcześniej grała w piłkę z braćmi. Po długim czasie walk psychologicznych zaczęła szlochać z bezsilności. Zapytałam jej więc spokojnie, o co chodzi, dlaczego nie chce usiąść do odrabiania lekcji. Zwykle zajmowało jej to naprawdę niewiele czasu. Dziwiłam się więc, dlaczego nie zrobi tego, co należy i nie wróci do zabawy, tylko niepotrzebnie odkłada wszystko na później. Mówiłam spokojnie, tłumaczyłam jej długo swoje racje.
Natalka wciąż milczała, wycofywała się wewnątrz siebie coraz bardziej. Wyjęłam wszystkie zeszyty z jej plecaka mając w zamiarze odnalezienie wszystkiego, co na drugi dzień miała przygotować. Ale w zeszytach tych nie było ani jednej literki tekstu. Nie rozumiałam, o co chodzi, a dziewczynka nie była w stanie niczego wytłumaczyć.