Marginesy

Dodano on listopad 25, 2009 w Artykuł

Zastanawiam się właśnie, z czym współczesnym dzieciom kojarzą się marginesy. Mnie kojarzą się z czymś mało przyjemnym - pamiętam, że w szkole podstawowej trzeba było robić marginesy w zeszytach własnoręcznie. W zeszytach w kratkę nie był to większy problem, bo o ile kartki były równo pocięte, o tyle marginesy wychodziły równo. Gorzej sprawa się miała w przypadku zeszytów w linie (do języków), czy w zeszytach gładkich (do geometrii).

Nie mam dzieci w wieku szkolnym, toteż nie wiem dokładnie, jak wyglądają współczesne wymagania odnośnie zeszytów, aczkolwiek nie sądzę, by młodzi ludzie musieli borykać się z tym, przykrym niegdyś dla mnie, obowiązkiem. Margines w zeszycie, margines błędu, margines społeczny - w zasadzie same niezbyt pozytywne skojarzenia.

Aby uprzyjemnić sobie kreślenie tych pionowych linii, pamiętam, jak podśpiewywałam sobie pod nosem takie słowa “marginesy do jedzenia”. Jednak skąd mi się to wzięło, nie potrafię wyjaśnić. Może kiedyś zrobi to mój osobisty psycholog (żywność na kartki, puste półki w sklepach, kto wie…).

« Uśmiech Pomiary »