Artykuły na każdy temat?

Przystanek Woodstock

Dodano on styczeń 27, 2010 w Artykuł

Plenerowa impreza o charakterze otwartym, organizowana już od piętnastu lat przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Jest to forma podziękowania wolontariuszom i ludziom we wszelki inny sposób zaangażowanych w zimowe zbieranie pieniążków przez tą fundację (tak zwane Wielkie Finały).  Pierwszy Przystanek Woodstock odbył się w Czymanowie w 1995 roku. Była to przeciętna impreza jeśli chodzi o organizację, ale szybko zadziałał wyraz-wytrych, czyli Woodstock i mimo kilku ekscesów festiwalowicze żyli bardzo przykładnie, jak na porządnych hipisów przystało. Przez 15 lat impreza się rozwijała. Dzisiaj to największa produkcja w naszym kraju - najpotężniejsza scena, powalające nagłośnienie i około 800 punktów świetlnych na scenie. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, a zajmują się tym wybitni profesjonaliści.

Grzybobranie

Dodano on grudzień 30, 2009 w Artykuł

Zgodnie z wcześniejszym planem wybraliśmy się wczoraj na grzybobranie. Muszę przyznać, że pogoda dopisała, ponieważ świeciło słońce. Krążyliśmy po lesie około dwóch godzin. Grzybów było bardzo mało, ale niczego innego się nie spodziewałam tym bardziej, iż zjawiliśmy się tam około jedenastej przed południem i podążaliśmy raczej uczęszczanymi szlakami. Naszym żniwem były chyba maślaki. Początkowo myślałam, że są to kurki, jednak gdy ujrzałam dojrzały grzyb – zmieniłam zdanie. Szczerze pisząc wcale nie jestem taka pewna, że są to grzyby jadalne, aczkolwiek mój partner wykazał się dużą pewnością siebie, więc mu uwierzyłam.

Pomiary

Dodano on grudzień 27, 2009 w Artykuł

Chyba w większości przypadków ciężko mi się zebrać do tego, by pomierzyć elementy. Nie zajmuje mi to dużo czasu, ale jest takie nudne, powtarzalne… Fakt, że też jest pożyteczne. Przy okazji można zobaczyć te obszary, w których wymagane jest udoskonalenie. A co mierzę? Otóż mierzę średnicę, wysokość, grubość ścianki, dwie wysokości zamka oraz odległości stopni złazowych. Oczywiście ogólnie sprawdzam też wygląd zewnętrzny, jak wyglądają ścianki, czy nie ma uszkodzeń.

Marginesy

Dodano on listopad 25, 2009 w Artykuł

Zastanawiam się właśnie, z czym współczesnym dzieciom kojarzą się marginesy. Mnie kojarzą się z czymś mało przyjemnym - pamiętam, że w szkole podstawowej trzeba było robić marginesy w zeszytach własnoręcznie. W zeszytach w kratkę nie był to większy problem, bo o ile kartki były równo pocięte, o tyle marginesy wychodziły równo. Gorzej sprawa się miała w przypadku zeszytów w linie (do języków), czy w zeszytach gładkich (do geometrii).

Uśmiech

Dodano on czerwiec 18, 2009 w Artykuł

Uwielbiam ten widok, gdy wchodzisz do mojego pokoju i się cieszysz. Autentycznie cieszysz się, że mnie widzisz. I cokolwiek bym robiła, jakiekolwiek myśli bym miała – zawsze uśmiech rozświetla moją twarz, gdy ja Cię widzę. Szczery, z głębi serca uśmiech. Gdy jesteś obok mnie, czuję się szczęśliwa. Rozmawiając z Tobą w sieci też. I gdy Cię słyszę w słuchawce telefonu. Sądzę, że Ty to wiesz – widzisz, słyszysz i czujesz, ale chciałabym Ci to kiedyś powiedzieć. Zapewne jednak nigdy tego nie zrobię. Mimo, że mówię Ci rzeczy, których nikomu wcześniej nie mówiłam, mimo, że na bieżąco wiesz tak wiele, to wiem, że z uczuciami obnażać się zbytnio nie powinnam. Mimo tego, iż nadrzędnie jesteś moim przyjacielem, to tak naprawdę jesteś mężczyzną.

Ścieżki

Dodano on czerwiec 17, 2009 w Artykuł

A ja szczerze przyznaję, że liczę, iż los im tego nie zapomni jednocześnie źle czując się, że mam takie myśli. Zdaję sobie sprawę, że przecież ich nieszczęście zupełnie nie wpłynie na polepszenie mojej własnej egzystencji, ale tak niestety czuję. Może to już mój jakiś mały sukces, że przyznaję się do tego. Może najpierw trzeba chorobę nazwać, by ją skutecznie zacząć leczyć. Tylko coś mi się wydaje, że póki nie odetniemy się od siebie całkowicie, będę miewać tego rodzaju odczucia. Ponieważ póki co rozpoczęcie mojego własnego życia jest wstrzymane poprzez nieuregulowane sprawy z tamtego okresu. Sprzątanie brudów trwa już tyle samo czasu, ile trwało nasze małżeństwo.

W wojsku

Dodano on czerwiec 16, 2009 w Artykuł

Swego czasu, a dokładnie dziesięć lat temu, zatrudniona byłam w wojsku jako pracownik cywilny. Co kwartał przysługiwał mi przydział różnych artykułów BHP, na przykład mydeł w kostce, zaś raz w roku otrzymywałam inne produkty, w tym między innymi ręczniki. Otrzymawszy ręcznik w biało-niebiesko-granatowe paski zerknęłam na metkę, w celu zapoznania się z warunkami prania ręcznika. Na metce przeczytałam “ciemne kolory prać oddzielnie”. Oddzielać paski do prania? Cóż… pewne rzeczy są możliwe tylko w wojsku. Może nieprzypadkowo powstało wiele dowcipów, a przede wszystkim znane powiedzenie „Nie matura, lecz chęć szczera, zrobią z ciebie oficera”. Przed praniem niestety zwyczajnie nie chciało mi się pruć ręcznika tym bardziej, że paseczki były cienkie i po praniu mogłabym się zwyczajnie pomylić z odtworzeniem wzoru.

Plan Urszuli

Dodano on czerwiec 15, 2009 w Artykuł

Urszula poznała Bogdana w pracy. Podobało jej się, że był pewny siebie, wesoły, na wysokim stanowisku i jeździł nie takim najstarszym samochodem marki BMW. Ona była panną z dzieckiem, mającą już dość zmagania się z życiem i kompleksem samotnej matki. Zaczęła się więc przyglądać Bogdanowi. Fakt, był żonaty, ale co z tego. Co ją obchodzi jakaś obca kobieta, liczy się tylko jej własne szczęście – cel uświęca środki. Pewnego dnia podsłuchała, że Bogdan w księgowości załatwia zaświadczenie o zarobkach, gdyż potrzebne to było do sfinalizowania transakcji kupna działki budowlanej. Innego dnia brał wolne na wizytę u notariusza – matka przepisywała na niego swoje mieszkanie. A dodatkowo też opowiadał, że mieszka na nowoczesnym osiedlu blisko centrum miasta.


Tagi: , ,

Instalacja gazowa

Dodano on czerwiec 14, 2009 w Artykuł

Na jutro przygotowałam atrakcję dla mojego samochodu, a mianowicie przegląd instalacji gazowej. Niby nic nadzwyczajnego, ale dawno tego nie miał i już zaczęłam mieć poważne wyrzuty sumienia. Mniej więcej rok temu poluzował się jakiś kabelek i cały gaz szedł w atmosferę i do kabiny. Nawet dziesięciominutowa tylko jazda prawie kończyła się wymiotami. A przy tym spalanie wynosiło około trzydziestu litrów na sto kilometrów. Na szczęście jeden z kolegów zajął się usterką i po pięciu minutach grzebania w bebechach autka było już po sprawie. Tylko od tamtej pory, gdy samochód przełącza się na gaz, coś leciutko stuka. Ale jutro powinno wszystko być jasne. Panowie zmienią też filtr gazu, który pewnie jest straszliwie brudny.

Potop szwedzki

Dodano on czerwiec 13, 2009 w Artykuł

Mały kuter rybacki rytmicznie bujał się na falach. Słońce nieśmiało rozświetlało czwartą część nieba. Pozostała część nieboskłonu usiana była chmurami, ale powoli wiadomym stawało się, iż dzielna gwiazda Ziemi i te zmusi wkrótce do odwrotu. Ogorzały od morskiej bryzy Jens wydostał się na pokład i w jego zmęczonej twarzy przez chwilę dało się zauważyć iskierkę radości. To był ciężki połów, ale ostatecznie uwieńczony sukcesem. Załoga szykowała się do powrotu na ląd. Jens nie mógł się już doczekać, kiedy to znowu weźmie w ramiona Mariolkę. Ta kobieta była dla niego całym życiem. Dla niej zrezygnował z bezkresu północnej Szwecji i osiadł we Władysławowie. Dla niej nauczył się szeleszczącego języka.


Tagi: , ,
« Older posts